niedziela, 24 sierpnia 2014

Beznadziejnostki dnia jesiennego

Smetna niedziela. Smetny nastroj sie sasiadom udziela.
Indianka mimo to odporna. Nalozyla na siebie gruby pancerz odpornosci na wszelkie zycia przeciwnosci. Olac wrogow.
Olac problemy materialne i finansowe. Nie dac sie stlamsic.
Byc dzielnym trza.

Jak mawial dawny szef Indianki - kapitan Wojtek - jak nie da sie muru przebic ani przeskoczyc to trzeba sie cofnac, nabrac perspektywy i... obejsc mur dookola... ;)

Pora na plan C.

Indianka nie ma kasy na remont? - Nie ma.
Nikt nie chce pomoc za nabial itp. ? - Nie chca gnoje.
Pora zatem sie doszkolic i samej z remontem zmierzyc.
Sa rzeczy ktore potrafi zrobic sama. Inne sprobuje zrobic.
Najwyzej spartoli.

Zacznie od czegos latwego jak bielenie scian w kurniku i spizarni. Tzw. wapnowanie. Robi to co roku sama. Nie podzieli sie ta fajna czynnoscia z zadnym wolontariuszem robiacym laske ze sciany pacykuje.
Najpierw trzeba teren przygotowac czyli wypirzyc smieci.

Indianka

21 komentarzy:

  1. olej remonty, nie czas na nie, zrób coś co Ci przyniesie kasę i zapewni jej napływ w dłuższej perspektywie. Po co marnujesz czas i siły na picowanie gospodarstwa, które sypie się od spodu i jest zadłużone po uszy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby co moge zrobic?
      Tutaj nie ma zadnych perspektyw rozwoju.
      Postawilam na przetrwanie.
      Trzeba sie maksymalnie usamodzielnic.
      Stac samowystarczalna. Calkowicie.

      Usuń
    2. Pytasz co możesz zrobić i przyznajesz że nie ma perspektyw rozwoju. Sprzedaj rozpadające się, zadłużone gospodarstwo. Tym bardziej, że otaczają cie sami wrogowie na których nie możesz patrzeć i liczyć na ich pomoc.Po co ci takie wielkie tereny którego nie ma szans obrobić jedna osoba. Za te pieniądze spłać długi i kup w innym miejscu śliczny domek z ogrodem i z budynkami gospodarczymi, małe gospodarstwo,zabierz ukochane zwierzaki. Utrzymuj się z produkcji i sprzedaży na targu nabiału jajek warzyw owoców swojskiego chleba i dżemików. Mały teren, zwierzaczki, warzywka, bez problemu podołasz i będziesz szczęśliwa w nowym miejscu, zostawisz za sobą wszystkie kłopoty .

      Kaśka z małego gospodarstwa

      Usuń
    3. Kasiu, jak gospodarstwo moze sie rozpasc?
      Polska nie jest krajem trzesien ziemi.
      Rozpasc sie moze budynek np. Wiezowiec w miescie w ktorym mieszkaja setki ludzi.
      Gospodarstwo jest nienaruszalne.
      to ostoja. Niezniszczalna i wieczna.
      to stabilizacja i poczucie bezpieczenstwa ktorego nie masz w miescie.

      Usuń
    4. Poza tym Kasiu, na malym gospodarstwie malo zwierzat mozna wykarmic.
      moje zwierzeta potrzebuja duzych pastwisk.
      zamierzam rozwijac hodowle. Do tego celu trzeba ziemi.
      Docelowo chce miec tu 100 owiec i koz oraz 1000 gesi.
      One potrzebuja pastwisk.

      Usuń
  2. Johny, a tak z ciekawosci - JAK gospodarstwo moze sie sypac od spodu? ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo prosto- marnujesz czas i energię na nienawiść i złość. To tak jak ze szklanką wody- lekka, trzymasz ją w ręce godzinę, dwie, trzy i czujesz jej ciężar, aż w końcu nie jesteś w stanie jej utrzymać
      Piszesz "Nikt nie chce pomoc za nabial itp. ? - Nie chca gnoje." -pomoc jak sama nazwa wskazuje to pomaganie innym, dobrowolne, a nie obowiązkowe. Nie masz prawa obrażać nikogo dlatego, że nie chce Ci pomóc. Może im nabiał niepotrzebny. A może sami potrzebują pomocy. Może najpierw sama pomóż innym, organizując np. zajęcia dla dzieciaków z suszenia roślin i robienia z nich obrazków (na to nie potrzeba kasy), albo dla kobiet z rękodzieła (o ile coś takiego potrafisz), albo chociażby z wytwarzania produktów nabiałowych (to na pewno potrafisz) czy wykorzystania rosnących w okolicy ziół. Jak ludzie zobaczą, że nie tylko skargi, żale, pretensje i żądania są Twoim celem życia, ale że potrafisz zrobić coś dla nich- sami przyjdą z pomocą. "Nie pytaj co mogą Ci dać, spytaj, co Ty możesz im dać". Mieszkam na wsi, pochodzę ze wsi- znam mentalność tych ludzi. Trudno ich "oswoić", zdobyć ich zaufanie. Ale jak już je zdobędziesz- to na śmierć i życie!

      Usuń
    2. Indianko sercem jestem z Tobą , dzielnie sobie dajesz radę, ale może warto pomyśleć nad tym co pisze Anonimowy. Zaciekłość jest zaletą w zdobywaniu, potrafi być też wadą, kiedy robimy sobie wrogów, a niestety jesteśmy częścią świata. Ola

      Usuń
    3. ostatni raz publikuje komentarze ktore przemycaja wydumane pomowienia na moj temat. obojetnie czy wynikajace ze zle woli czy z blednej oceny.
      nie zycze sobie by obce mi osoby przypisywaly mi piramide zlych dzialan i cech i snuly na ich podstawie mniej lub bardziej absurdalny psychologiczny belkot.
      lesby od dwoch lat zaciekle zatruwaja mi zycie i nie widze niemal zadnego ich mitygowania czy upominania.

      Usuń
    4. anonimowa przypisala mi nienawisc i zlosc.
      poucza mnie o nieobrazaniu ludzi i doradza danie dobrego przykladu.
      po pierwsze jej komentarzyk rownie dobrze moze byc komentarzykiem jednej z cwanych lesb pozujacych na niby zyczliwe z tej ich swojej

      pedalskiej zyczliwosci robiacej mi od dwoch lat swinstwa.

      Usuń
    5. po drugie osoba ta nie jest na moim miejscu. nie wie ile dobrych przykladow dalam tutaj niestety na daremno, gdyz lokalna ludnosc jest specyficzna i odporna na dobre przyklady. tutaj bardziej niz w miescie pierwsze skrzypce gra skrajny egoizm, daleko posunieta interesownosc.

      Usuń
    6. lokalni na ogol sa niewrazliwi na drugiego czlowieka, a gdy widza ze biedny i w trudnej sytuacji potrafia dodatkowo uprzykrzac zycie tak jak ma to miejsce w przypadku zlosliwej swietliczanki ktora ze swoja postawa by sie nie uchowala na stanowisku, a na wsi prosperuje w najlepsze bazujac na klamstwie i intrygach. wczoraj znowu cos. tym razem zakrecona w lazience ciepla woda i wylaczony prad.

      Usuń
    7. kilka osob w tym lesby i swietliczanka zrobily sobie ze mnie dziewczynke do
      bicia i opluwania. to ciekawe, ze gdy probuje sie bronic przed ich napastliwoscia i mieszaniem w moim zyciu - znajduja sie jeszcze osoby ktore mi zabraniaja mi tej obrony.
      anonimowa - nie poslucham ciebie.
      Mam prawo do samoobrony i dalej sie bede bronic.

      Usuń
    8. prawda jest taka, ze tu fajnie jest tylko na wakacjach, kiedy jestes przejazdem. na codzien nie jest latwo zyc wsrod tych ludzi, gdyz wiele w nich zjadliwej zolci i pogardy dla drugiego czlowieka.
      tak zostali wychowani, tak byli uksztaltowani ich rodzice.
      ciagle slysze od swietliczanki w formie wyrzutu ze przychodze "na darmowy internet popracowac"

      Usuń
    9. tutaj wszyscy przychodza na darmowy internet, glownie dzieci by pograc w gierki, ale nikt im nie wypomina, ze korzystaja za darmo i co gorsza marnuja czas zamiast rozwijac sie, uczyc czegos nowego, choc uwazam ze dobre gry komputerowe tez ucza, chocby sprawnego poslugiwania sie komputerem i internetem.

      Usuń
    10. to chora patologiczna sytuacja, ze ja korzystajac z komputera zgodnie z projektem PIAP ciagle jestem narazona na szykany swietliczanki i podouszczanych przez nia rodzicow i dzieci.
      Tylko gdy w swietlicy jest obecna inna swietliczanka, z innej biblioteki - tylko wtedy jest normalnie i bezstresowo.

      Usuń
    11. co do nabialu - wszystkie nadwyzki bede wysylac mojej rodzinie.
      nie bede sie z nim bujac po zadnych rynkach bo nie mam na to czasu i samochodu. jestem sama jedna na gospodarstwie i musze tu byc by pracowac.

      Usuń
  3. "bardzo prosto..."
    Kochana - tu dobra wola nie dziala. Juz to przerabialam wczesniej.
    Gdy psy wiesniakow zagryzly mi kozy probowalam polubownie zalatwic sprawe bez udzialu sadu.
    nic nie zyskalam, jedynie msciwosc ze sie w ogole domagalam rekompensaty za zagryzione zwierzeta.
    szydzili i durnatowato z chora satysfakcja nasmiewali sie, ze stado wsiowych psow zmasakrowalo kozy.
    teraz ci sami gdy moje zwierze przypadkiem wejdzie na pole przesmiewcy - lajdak nie ma zadnych skrupulow by podac mnie na policje.
    to sa zli ludzie, zacieci, msciwi, bez czci i honoru.
    nie sa warci zadnych dobrych, polubiwnych gestow.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Bardzo prosto" - nie przypisuj mi nienawisci ktorej w sobie nie mam.
    Nie zabraniaj mi prawa do zlosci gdy ktos mi zlosliwie dokucza lub szkodzi.
    mam pelne prawo wyrazac wszelkie me emocje. To naturalne.
    jak ci sie moje emocje nie podobaja, to kup sobie manekin i naparzaj go, wyrywaj wlosy, paznokcie, tnij nozem.
    gwarantuje, ze nie zareaguje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło, nazywasz potencjalnych kupców Twoich produktów gnojami :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milo, nie nazywam potencjalnych kupcow moich wyrobow gnojami :/

      Usuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!