niedziela, 5 stycznia 2014

Słowo na niedzielę

W kazaniu wygłoszonym 31 października 1982 roku Ksiądz Popiełuszko mówił:

“Aby pozostać człowiekiem wolnym duchowo, trzeba żyć w prawdzie. Życie w prawdzie, dawanie o niej świadectwa na zewnątrz, to przyznawanie się do niej i upominanie się o nią w każdej sytuacji. Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą. Czy nie na tym polega w zasadzie nasza niewola, że poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu na co dzień. Nie prostujemy go, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy. Żyjemy wtedy zakłamani. Odważne świadczenie prawdy jest drogą prowadzącą bezpośrednio do wolności. Człowiek, który daje świadectwo prawdzie, jest człowiekiem wolnym nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia, nawet w obozie czy więzieniu. Gdyby większość Polaków w obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy (...) stalibyśmy się narodem wolnym duchowo już teraz. (...)

Zasadniczą sprawą przy wyzwoleniu człowieka i narodu - mówił Ksiądz Popiełuszko - jest przezwyciężenie lęku. Lęk rodzi się przecież z zagrożenia. Lękamy się, że grozi nam cierpienie, utrata jakiegoś dobra, utrata wolności, zdrowia czy stanowiska. I wtedy działamy wbrew sumieniu, które jest przecież miernikiem prawdy. Przezwyciężamy lęk, gdy godzimy się na cierpienie lub utratę czegoś w imię wyższych wartości. Jeżeli prawda będzie dla nas taką wartością, dla której warto cierpieć, warto ponosić ryzyko, to wtedy przezwyciężymy lęk, który jest bezpośrednią przyczyną naszego zniewolenia. Chrystus wielokrotnie przypominał swoim uczniom: Nie bójcie się. Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic więcej uczynić nie mogą (Łk 12,4)".

7 komentarzy:

  1. Hej Indianko, przeczytałam Twoich kilka wypowiedzi i część z nich to dla mnie utopia, ja osobiście posiadam ok 2 ha ziemi oraz dom odziedziczony po moich dziadkach, który stanowi dla mnie wartość bezcenna i w życiu bym go nie sprzedała, ziemi tez nie ,ale gdybym mi np zabrakło pieniędzy na wykształcenie mojego jedynego dziecko nie wahałabym się ani minuty nad sprzedażą ziemi.
    Uważam, ze dobre wykształcenie daje więcej niż hektary pola.
    Zgadzam się z Toba c do tego, ze nasi rządzący gnoja nasz kraj do spodu ale nie mam nic do obcych nacji, podziwiam i szanuje Niemców, może jestem wyjątkiem ale jak jadę do Niemiec to dobrze się tam czuje i mogłabym tam spokojnie mieszkać.
    Osobiście uważam, ze my Polacy pomijając rządzących sami niszczymy nasza gospodarkę, kupując towary obcych marek, ja tego nie robię, mieszkam na Podkarpaciu, wiec kupuje towary spożywcze z tego regionu, np. produkty mleczne ze spółdzielni mleczarskiej z Sanoka, jogurty rewelacja nic się nie różnią od tych z Danona , a może maja mniej chemii. To od nas zależy czy produkty zagraniczne zaleją nasz rynek czy nie. Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. ’ gdybym mi np zabrakło pieniędzy na wykształcenie mojego jedynego dziecko nie wahałabym się ani minuty nad sprzedażą ziemi.
    Uważam, ze dobre wykształcenie daje więcej niż hektary pola”

    Kochana i tu się mylisz. Poziom oświaty w Polsce jest beznadziejny.
    Leży i kwiczy. Wypuszcza stada tłumoków, nawet niepiśmiennych analfabetów.
    Zejdź na ziemię. Chcesz oddać swój skarb za taki badziew? Kobieto! W domu dzieciaka lepiej wyszkolisz i wyuczysz wiedzy i zawodu niż w jakiejkolwiek szkole publicznej w Polsce. Obecnie macie dostęp do Internetu i wszystkie niezbędne informacje można znaleźć w Internecie. Za darmo. A ty chcesz swój dom i ziemię oddać za bezwartościowy papier ukończenia uczelni polskiej lub zachodniej?
    Śmiechu warte. Po co ci ten papier? Aby sobie w ramki oprawić i na ścianie powiesić? Jak chcesz mieć dobrze wyuczonego dzieciaka, to ucz go sama w domu.
    No, chyba że wolisz wybrać opcję „Zamienił stryjek siekierkę na kijek”.
    Chcesz kijek? To będziesz miała kijek. Dziecka pozbawisz domu i majątku w ten sposób (spadku). Będzie musiał tyrać na nowy dom pół wieku i nie wiadomo czy się dochrapie tego własnego domu, czy będzie jechał całe życie na wynajętych pokojach. Bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja zrozumiałem wypowiedź Ani to nie jest gotowa sprzedawać dom tylko ziemię.
      Ile może dać ziemia widać po wielkiej ilości leżących odłogów. Jakoś ludzie nie garną się strasznie do pracy na ziemi i czy to znaczy, że nie są do końca mądrzy? Ziemia leży odłogiem a półki w sklepach uginają się od wszystkiego. Sama Indianko masz 10 hektarów i na jakie życie to pozwala. Gdybyś dołożyła do gospodarstwa 100 tys na maszyny to by szło ale traktor na 10 ha to chyba marnotrastwo gdy taki traktor potrafi obsłużyć np. 50 ha.
      Prezentujesz chyba dość kontrowersyjne podejscie do edukacji przekonując, że szkoły są do niczego. Ciekawe czy odważyła byś się napisać, że społeczeństwo byłoby wyżej rozwiniete gdyby zlikwidować nauczanie i każdy uczył by się po swojemu. Ciekawe czy powstało by to źródło edukacji własnej bez internetu i czy internet zroganizowali by ludzie samouki. Oczywiście możesz uważać tak jak uważasz a nawet przekonywać do tego innych ale świat jest jakoś tak zorganizowany od wieków, że jednak edukacja szkolna, uczelniana daje tą przepustkę do życia na wyzszym poziomie a to jak poszczególne osoby to wykorzystają, czy uczą się też same i cały czas to już inna sprawa.

      Usuń
  3. I tu się akurat zgadzam z Tobą, Apanaczi:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowa - co dom wart bez ziemi, bez ogrodu, sadu? Dom to tylko schronienie, ale jeśli nie masz co jeść, nie masz opału na zimę - musisz emigrować do miasta za chlebem. To bez sensu co piszesz. Dom i kawał ogrodu oraz sadu, to podstawa egzystencj. Dom ci daje schronienie caloroczne, a ziemia wykarmi cię przez cały rok. Nie musisz nigdzie wyjeżdżać, do żadnych Niemiec by szorować Niemcom kible i podcierać dupy. Jesteś u siebie, na swoim. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zorganizować sobie życie na miejscu. Nasi przodkowie to potrafili. Czemu ty tego nie potrafisz?

    OdpowiedzUsuń
  5. "Ziemia leży odłogiem a półki w sklepach uginają się od wszystkiego."
    Dodam, że bezrobocie w Polsce rośnie. Nie widzisz związku? Rusz mózgownicą.
    Na półkach w marketach stoją towary zachodnie oraz chińszczyzna. Generalnie: większość, to towary obce, nie polskie. Co to oznacza? To oznacza, że polscy rolnicy nie mają zbytu swoich towarów, nie mogą zatrudniać pracowników i dać im utrzymanie, nie mogą inwestować w swoich gospodarstwach bo nie mają za co. Firmy budowlane nie zarabiają na rolnikach. Firmy produkujące sprzęt rolniczy nie zarabiają na rolnikach. Firmy sprzedające nawozy i nasiona nie zarabiają na rolnikach. Taki stan oznacza upośledzenie tego sektora gospodarki, które to upośledzenie promieniuje na inne sektory gospodarki, takie jak budownictwo, jak produkcja i sprzedaż materiałów budowlanych i eksploatacyjnych itd.

    Dotacje? Zapomnij. Są niewielkie w Polsce. W przypadku niedużych gospodarstw roczne dofinansowanie do działalności gospodarstwa jest poniżej zasiłku dla bezrobotnego.

    z większość dotacji rolnicy nie mogą skorzystać z powodu gigantycznej biurokracji i miliona upierdliwych, szkodliwych przepisów, a także z powodu kosztów przygotowania tej dokumentacji.

    Branża budowlana kwitła w Polsce przez kilka lat gdy rolnicy realizowali przymusowe programy rolne, gdzie mieli ok. połowę dofinansowania z ARiMR.
    Wielu po dziś dzień spłaca te inwestycje, bo na drugą połowę musieli wziąć pożyczki z banków. Dzięki rolnikom firmy budowlane i składy budowlane zarabiały krocie. Ten okres już się skończył. Unia obcina dotacje, zaostrza kryteria dostępu do tych dotacji i po prostu wielu rolników samodzielnie z nich rezygnuje, bo ich nie stać na ponoszenie kosztów drogiej dokumentacji i samej inwestycji.

    OdpowiedzUsuń
  6. A teraz wyobraź sobie sytuację, że na półkach nie ma obcych towarów tylko polskie.
    Co to oznacza? Rozkwit polskiego ronictwa, zdrowe społeczeństwo, rozkwit sektora budowlanego i maszynowego związanego z produkcją rolną, rozkwit produkcji materiałów eksploatacyjnych dla rolnictwa, sprzedaż nasion. A to z kolei oznacza pracę dla setek tysięcy Polaków w kraju - bez konieczności wyjazdu za granicę.

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!