wtorek, 31 grudnia 2013

Lider komuny psychopata Lenin

Czołowy lider komuny sowieckiej Lenin był krwiożerczym, pełnym nienawiści psychopatą o wytrzeszczonych z obłędu oczach.
Jednak nie taplał się osobiświe w morzu krwi, które generował w Rosji. Tchórzliwie siedział w bezpiecznym miejscu, daleko od Rosji i chętnych zgładzić oprawcę uciśnionych Rosjan. Ukrywał się w Szwajcarii, skąd słał prymitywne i pozbawione jakichkolwiek skrupułów rozkazy masowych mordów pod byle zmyślonym pretekstem.
 
Lenin nie wprowadził do Rosji komuny. On tak na prawdę pod haslami komuny wprowadził krwawy terror, który w Rosji trwa po dziś dzień, choć już w złagodzonej czasem i bardziej wyszukanej formie. Ten psychol odpowiedzialny za masowe rzezie w Rosji Sowieckiej - nienawidził Rosjan. Sam był kundlem - zlepkiem kilku narodowości. Jego matka, która miała na niego ogromny wpływ i od dziecka uczyła go pogardy dla Rosjan była z pochodzenia Niemką, a ojciec nie wiadomo kim. Lenin któremu Rosjanie postawili po śmierci 1800 pomników i we wszelkich publikacjach oficjalnych przestawiali jako dobrotliwego wujaszka z dziećmi i zwierzętami na kolanach - tak na prawdę był prymitywnym łajdakiem i sadystą, którego jedną ze stałych uciech stanowiło katowanie psa sąsiadów zawsze gdy wracał do domu. Ten wyniesiony przez Rosjan na piedestał oprawca, mieszkaniec postawionego mu mauzoleum - był kwintesencją zła - diabłem wcielonym. To od niego zaczęła się w Rosji czerwona zaraza zwana komuną, a która w rzeczy samej była krwawym terrorem.
To po nim schedę przejął kolejny krwawy oprawca Stalin, który po II Wojnie Światowej siłą wprowadził do Polski tę wschodnią zgniliznę i terror niszcząc polski naród i jego dorobek kulturalny i ekonomiczny.
 
"Anatolij Łatyszew to znany historyk, badacz leninizmu. Przez całe życie zajmuje się się biografią Lenina. Niedawno udało mu się uzyskać dokumenty tajnego komitetu Lenina oraz dokumenty z zamkniętych archiwów KGB.

— Panie Łatyszew, jak się Panu udało zgłębić tajniki tajnego komitetu Lenina?

— Miało to miejsce po wydarzeniach w sierpniu 1991 roku. Dostałem specjalną przepustkę, aby zaznajomić się z nieujawnionymi informacjami o Leninie. Władza chciała, aby odnaleźć przyczynę przewrotu w przeszłości. Od rana do nocy siedziałem w archiwach, a włosy stawały mi dęba. Przecież zawsze w Lenina wierzyłem, ale po przeczytaniu pierwszych trzydziestu dokumentów byłem po prostu wstrząśnięty.

— Czym dokładnie?

— Lenin, będąc w  Szwajcarii w 1905 roku, wzywał młodzież z Petersburga do oblewania kwasem policjantów w tłumie, do wylewania wrzątku na żołnierzy z górnych pięter, do wykorzystywania gwoździ w okaleczaniu koni, do zarzucania ulic granatami. W charakterze przewodniczącego radzieckiego rządu Lenin rozsyłał po kraju swoje nakazy. Do Niżnego Nowogrodu wysłał informację następującej treści: «Szerzyć masowy terror, rozstrzelać i wywieźć setki prostytutek, upijających się żołnierzy, byłych oficerów… Bez żadnego zastanawiania się». A jak się Panu podoba leninowski rozkaz do Saratowa: «Rozstrzelać spiskowców i podejrzanych, nikogo o nic się nie pytając i nie dopuszczając do idiotycznej papierkowej roboty»? 

— Mówi się, że Włodzimierz Ilicz Lenin wcale nie kochał rosyjskiego narodu?

— Rusofobia Lenina jest dzisiaj mało zgłębiana. To wszystko ma swoje korzenie w dzieciństwie. W jego rodzie nie było ani kropli rosyjskiej krwi. Matka była Niemką z domieszką szwedzkiej i żydowskiej krwi. Ojciec — na pół Kałmuk, na pół Czuwasz. Lenin wychowywał się w duchu niemieckiej dokładności i dyscypliny. Matka stale powtarzała mu «rosyjska obłomowszczyzna, ucz się od Niemców», «rosyjski dureń», «rosyjscy idioci ». Swoją drogą, w swoich listach Lenin mówił o narodzie rosyjskim tylko w upokarzającej formie. Pewnego razu radzieckiemu pełnomocnikowi w Szwajcarii wódz przykazał robić tak: «Rosyjskim durniom dajcie pracę: przysyłajcie tutaj wycinki, a nie całe przypadkowe numery (jak robili ci idioci dotychczas)». 

— Czy istnieją listy, w których Lenin pisał o niszczeniu rosyjskiego narodu?

— Pośród tych strasznych leninowskich dokumentów  szczególnie okrutnymi rozkazami były te o zniszczeniu rodaków. Na przykład «spalić Baku w całości, brać na tyły zakładników,  strzelać im w plecy, posyłać czerwonych straceńców w rejony, gdzie działali «zieloni», wieszać pod pretekstem «zielonych» (my potem na nich zwalimy winę) urzędników, bogaczy, popów, kułaków, ziemian. Wypłacać zabójcom po 100 tysięcy rubli…». Właśnie, pieniądze za «tajemniczo powieszonego» (pierwsze «Nagrody Lenina») były wyłącznymi premiami w kraju. A na Kaukaz Lenin okresowo wysyłał telegramy następującej treści: «Zarżniemy wszystkich». Pamięta Pan, jak Trocki i Swierdłow niszczyli rosyjskich Kozaków? Lenin wtedy zostawał na uboczu. Teraz został odnaleziony oficjalny telegram wodza do Frunzego w związku z «powszechnym niszczeniem Kozaków ». A ten słynny list Dzierżyńskiego do wodza z 19 grudnia 1919 r. o przebywających w niewoli około miliona Kozaków? Lenin wtedy wydał uchwałę: «Rozstrzelać wszystkich, co do jednego».

— Lenin mógł tak bez niczego wydawać rozkazy o rozstrzeliwaniu ludzi?

— Takie oto notatki Lenina udało mi się dostać: «Proponuję wszcząć dochodzenie i rozstrzelać za naiwność», «Rakowski żąda łodzi podwodnej. Musimy dać dwie, ale najpierw musimy wyznaczyć osobę odpowiedzialną, marynarza, na którego można liczyć i powiedzieć mu: zastrzelę, jeśli nie dostarczysz szybko», «Melniczańskiemu dać (na podstawie mojego podpisu) telegram, że wahanie się było hańbą, podobnie jak wstrzymanie się od rozstrzelania za niestawienie się». A to jeden z listów Lenina do Stalina: «Macie zagrozić rozstrzelaniem tego niechluja, który, kierując połączeniem, nie umie dać wam, towarzyszu, dobrego wzmacniacza i nie potrafi poprawnie skonfigurować połączenia telefonicznego ze mną». Lenin nalegał, by rozstrzeliwać za «niedbałość» i «niezręczność». Na przykład 11 sierpnia 1918 roku Lenin wysłał bolszewikom do Penzy taką wskazówkę: «Powiesić (koniecznie powiesić), żeby ludzie widzieli», co najmniej 100 zamożnych chłopów. Do wykonania egzekucji wybrać «ludzi odpornych». W końcu 1917 roku, kiedy Lenin stanął na czele rządu, nakazał rozstrzeliwać każdego dziesiątego pasożyta. I to w okresie masowego bezrobocia!

— Do prawosławia też miał negatywny stosunek?

— Wódz nienawidził i gromił wyłącznie rosyjską Cerkiew prawosławną. Na przykład w dzień Mikołaja Cudotwórcy, kiedy nie wolno było pracować, Lenin wydał rozkaz 25 grudnia 1919 roku: «Stać po stronie «Mikołaja» jest nierozsądnym wyjściem, trzeba zmobilizować do działania wszystkich czekistów, żeby rozstrzeliwali tych, którzy nie stawili się do pracy przez «Mikołaja» (to znaczy tych, którzy nie wypełnili czynu społecznego przy załadunku drzewa na wagony w dzień Mikołaja Cudotwórcy 19 grudnia)». W tym samym czasie Lenin w sposób bardzo lojalny odnosił się do katolicyzmu, buddyzmu, judaizmu, islamu, a nawet do sekciarzy. Na początku 1918 roku zamierzał zabronić wyznawanie prawosławia, zastąpiwszy go katolicyzmem.

— Jak walczył z prawosławiem?

— Na przykład w liście Lenina do Mołotowa i członków Biura Politycznego z 19 marca 1922 roku Włodzimierz Ilicz nalegał na potrzebę wykorzystania masowego głodu w kraju, żeby rabować cerkwie, rozstrzeliwując do tego jak można najwięcej «reakcyjnych duchownych». Mało kto wie o dokumencie Lenina z 1 maja 1919 r. № 13666/2, adresowanym do Dzierżyńskiego. Oto jego treść: «… trzeba koniecznie jak najszybciej skończyć z popami i religią. Popów należy aresztować jako kontrrewolucjonistów i sabotażystów, rozstrzeliwać bezlitośnie i wszędzie. Jak najwięcej. Cerkwie podlegają zamknięciu. Pomieszczenia świątyń opieczętowywać i zamieniać w magazyny».

— Panie Łatyszew, czy potwierdza się, że u Lenina dawały się zauważyć psychiczne odchylenia?

— Jego zachowanie było czymś więcej niż określenie „dziwne”. Lenin często wpadał w depresję, która mogła trwać tygodniami. Mógł nic nie robić, a potem nagle zawładnęło nim burzliwe działanie. O tym okresie pisała Krupska: «Wołodia wpadał we wściekłość…». Dodatkowo był zupełnie pozbawiony poczucia humoru.

— Mowa Lenina była wystarczająco grubiańska?

— Bierdiajew nazwał go geniuszem obelżywej mowy. Oto kilka wersów z listu Lenina do Stalina i Kamieniewa z 4 lutego 1922 roku: «Zawsze jest czas, aby wziąć gówno do grona ekspertów». Nie wolno jednak «promować śmieci i szumowin, nie pragnących przedstawiać sprawozdań… ». «Nauczcie te szelmy odpowiadać za czyny…». Na marginesach artykułów Róży Luksemburg wódz zapisywał uwagi typu «idiotka », «głupia ».

— Podobno Stalin organizował wytworne popijawy na Kremlu jeszcze za życia Lenina?

— Niejednokrotnie. W związku z czym Lenin często go wyzywał i ganił. Ale najczęściej Ilicz wymyślał Ordżonikidze. Pisał do niego: «Z kim dzisiaj piliście i spacerowaliście, towarzyszu? Skąd macie baby? Wasze zachowanie nie podoba mi się. Co więcej, bez przerwy narzeka na was Trocki». Ordżonikidze był takim birbantem! Stalin bardziej obojętnie odnosił się do kobiet. Lenin ganił Józefa Wissarionowicza za to, że dużo pije, na co Stalin odpowiadał: «Ja przecież jestem Gruzinem i bez wina nie mogę».

— A właśnie, czy Lenin lubił bankiety?

— W filmach fabularnych często pokazuje się, jak wódz pije herbatę z marchwi, bez cukru, acz z kawałkiem czarnego chleba. Niedawno odkryte dokumenty świadczą o obfitych i wspaniałych ucztach wodza; o tym, jak ogromną ilość czarnego i czerwonego kawioru, ryb w wykwintnej odsłonie i innych przysmaków regularnie dostarczały kremlowskiej nomenklaturze całe lata rządów Lenina. We wsi Zubałowo na polecenie Ilicza budowano eleganckie prywatne dacze, podczas gdy w kraju panowały najokrutniejsze warunki głodowe!

— Lenin lubił sobie wypić?

— Do rewolucji pił dużo. W latach emigracji bez piwa nawet nie zasiadł do stołu. Od 1921 roku przestał pić – przez chorobę. Od tej pory nie tykał się alkoholu.

— Czy to prawda, że Włodzimierz Ilicz lubił zwierzęta?

— Wątpliwe. Krupska w swoich zapiskach pisała tak: «…rozlegało się niepohamowane wycie psa. To Wołodia, wracając do domu, zawsze katował psa sąsiadów… ».

— Jak Pan myśli, czy Lenin kochał Krupską?

— Lenin nie kochał Krupskiej, cenił ją jako niezastąpionego pomocnika. Kiedy Włodzimierz Ilicz zachorował, zabronił wpuszczać do siebie Nadieżdę Konstantinowną. Ta zaś wiła się po podłodze i płakała histerycznie. Fakty te zostały opisane we wspomnieniach sióstr Lenina. Wielu znawców leninizmu twierdzi, że Krupska była dziewicą, zanim poznała Lenina. To nieprawda. Zanim poślubiła Lenina, Krupska była już mężatką.

— Dzisiaj, z pewnością, nie pozostało nic nieodkrytego w kwestii Lenina?

— Jest jeszcze wiele nieujawnionych rzeczy, ponieważ rosyjscy archiwiści po dziś dzień ukrywają pewne dane. Na przykład w 2000 roku wyszedł zbiór «W.I. Lenin. Nieznane dokumenty». W pewnych dokumentach były przytaczane notatki. Przed wydaniem tego zbioru nasze archiwa sprzedawały za granicę fałszowane dokumenty. Jeden amerykański sowietolog opowiadał, że, pozyskawszy od kierownika rosyjskich archiwów prace Lenina, które były mu potrzebne do książki, zapłacił wydawcom karę w wysokości czterech tysięcy dolarów dlatego, że rosyjscy archiwiści usunęli z leninowskich dokumentów pewne linijki.

źródło: midgard-info.ru
tłumaczenie: Anna Wilczyńska"
 

2 komentarze:

  1. ...oj jaki ciężki temat w takim świątecznym czasie.
    Rewolucje niestety mają to do siebie, że realizowane są bardzo bezwzględnymi metodami. Komunizm, jak niestety wszystkie z systemów politycznych był utopią. Niestety większość przywódców politycznych i liderów nie wytrzymuje psychicznie obciążeń i możliwości jakie niesie sprawowanie władzy i również współcześnie wykazuje znamiona chorób mózgu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Greetings! Very useful advice in this particular article!
    It is the little changes that produce the largest changes. Thanks
    for sharing!

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!