piątek, 4 października 2013

It doesn't matter

I co z tego? I co z tego??? It doesn’t matter! IT DOESN’T MATTER!

Pora zadbać o swój komfort i swoje potrzeby. Mniej poświęcenia dla gospodarstwa i zwierząt – więcej dla siebie. Mniej poświęcania uwagi innym – więcej sobie.

Indianka ogarnęła dzisiaj ździebko podwórko oraz uszczelniła ogrodzenie pastwiska.

Pora już zacząć palić, bo zrobiło się zimno.

Wypadałoby zadbać też o swoje drobne przyjemności i przyłożyć się do gotowania. Co prawda nie zawsze się chce poświęcać na to czas, ale warto.

Jeśli nie codziennie – to chociaż parę razy w tygodniu warto się uraczyć królewskim obiadem :) Właściwie Indianka powinna sobie codziennie gotować pyszny obiad. Należy jej się. Nie ma co odkładać życia i jego drobnych przyjemności na potem. To “potem” może nigdy nie nadejść. Zawsze jest dużo pracy. Zawsze jest coś pilnego do zrobienia. Trzeba ździebko wyluzować.

Dzisiaj obiad był skromny, ale smaczny: zupa cukiniowo-paprykowa.

Na kolację sos koziatella z ryżem. Też fajny. Śniadanie także było pożywne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!