niedziela, 4 sierpnia 2013

Obiadek

Dziś po powrocie z wyprawy do kościoła Indiankę zmógł sen. Przespała parę ładnych godzin. Była bardzo zmęczona. Jednak masz do kościoła na piechotę to spory wysiłek, zwłaszcza gdy się idzie długo i po trudnym spacerowo terenie.

Gdy się ocknęła – zajęła się zwierzyną i szykowaniem obiadu.

Dziś na obiad upiekła sobie kurczaczka z ziemniakami i sosem cebulowym.

Ten piekarnik to kupiła w zasadzie do pieczenia ciast, ale z braku gazu używa go obecnie do przygotowywania obiadów. Jednak, jeśli w tym tygodniu nie trafi się klient na jajeczka – to upiecze wielkie, smakowite ciacho :) Póki prąd jest :D

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!