wtorek, 6 sierpnia 2013

Mości Król

Mości Król Reproduktor we własnej, królewskiej osobie :) Będzie krył królice indiańskie :)

Po południu przyjechał Mości Król Reproduktor :) Przywiózł go dawny listonosz, który obsługiwał ten rewir lata temu.

Nowa wykrętarka Indianki. Bardzo sobie ją chwali.
Ułatwia jej różne czynności m.in. wyśmienicie się nadaje do dziurkowania donic, skrzynek, wykręcania śrubek, jak też Indianka ma nadzieję że będzie przydatna przy przykręcaniu desek do słupków ogrodzeniowych.

Indianka umiejętnie otworzyła zaśrubowaną skrzynkę przy pomocy wkrętarko- wykrętarki. Wykręciła kilkanaście śrubek. Jedną z nich użyła do naprawy wideł.
Duża, solidna i pojemna skrzynka ze sklejki. Indianka słono zapłaciła za przesyłkę, wręcz połowę wartości królika, więc warto tę skrzynkę wykorzystać w gospodarstwie. Wyśmienicie się nada na duże gniazdo dla kur.
Skrzynka jest pojemna i masywna – w sam raz na nowe gniazdo dla kur.
Nasypie do niego suchego siana i ustawi w zacisznym miejscu w kurniku, aby kurki się w niej śmiało niosły.

Indianka naprawia widły.


Indiankę znowu morzy nieopanowany sen. Chyba powinna się wybrać do lekarza by sprawdzić co jej jest i zobaczyć czy lekarze na to coś potrafią poradzić. Jest osłabiona i śnięta jak ryba. Nie ma siły nic robić.

Jest prawie siódma wieczorem. Nadal gorąco. Indianka poszłaby kosić, ale nie da rady. Jest wyczerpana. Łyknie kawy. Może to coś pomoże. Wczoraj kawa troszkę poprawiła samopoczucie.

8 komentarzy:

  1. zrób sobie podstawowe badania lekarskie. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, chyba trzeba będzie złotykolczyku :)

      Pozdrawiam sennie... :)

      Usuń
  2. Ja gniazda dla kur robię w ten sposób, że taką skrzynkę ustawiam na podwyższeniu (np z pustaka, nie wyżej, teraz mam takiego grubego krawędziaka ze starej krokwi) na dłuższym boku. Od przodu daję deskę, która parę cm wystaje ponad poziom słomy w skrzynce. Kury lubią znosić jajka w zaciszu jakimś. Ja mam zrobione gniazda z plastykowych skrzynek po jajkach. Wygodne, bo czasem kury rozbiją jajko na gnieździe i taką skrzynkę-gniazdo trzeba od czasu do czasu umyć porządnie.
    Po drugie -ta ciągła senność - albo masz niskie ciśnienie, albo masz anemię. Badania koniecznie. Nawet jak nie masz ubezpieczenia, to prywatnie bez łaski kosztują dychę.

    I co Ty teraz siejesz w tych skrzynkach? Masz jakieś grządki? Warzywa? Co będziesz jadła w zimie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze robisz te swoje gniazda, colorado.
      Muszę cię pochwalić.

      Ja robię tak, że wybieram na gniazda w kurniku zacienione miejsca, a jeśli jest tam za jasno - to przykrywam je dechą która tworzy taki jakby daszek jednospadowy.

      W sumie kury mają teraz z tym nowym 5 zacisznych gniazd, nawet 8, ale 3 gniazda opanowały kurczaki i kury już tam nie wchodzą, bo nabrudziły.

      Ale 5 gniazd w zupełności wystarczy.

      Nie wiem jakie mam ciśnienie - po pobiciu przez policjantki miałam tak wysokie, że mało udaru mózgu nie dostałam. Lekarz mierzył i chciał mi podać jakiś lek na obniżenie ciśnienia i się denerwował, że odmawiam.
      Mówił, że jestem w stanie przedudarowym.

      (odmówiłam przyjęcia leku, bo się bałam że mnie znarkotyzują i pomówią o narkomanię oraz wyślą na przymusowy odwyk - nie czułam się tam bezpiecznie, bo zostałam tam siłą przytargana wbrew mojej woli przez te dwie policjantki i powiedziały mi, że to zakład psychiatryczny i że zostanę tam zamknięta przymusowo. Dopiero od lekarza który mnie badał pod koniec wizyty dowiedziałam się, że jestem w zwykłym szpitalu w Giżycku, ale i tak nie miałam ochoty ryzykować, że mi podadzą jakieś narkotyki. Na komendzie policjantki sprawdziły mi poziom alkoholu we krwi. Wykazało zero alkoholu we krwi. Ja nie piję. Jestem abstynentką.

      Równie dobrze mogłyby sprawdzać poziom narkotyków we krwi i pomówić mnie o narkomanię i zamknąć w psychiatryku na odwyku. Byłam przerażona. 60km od miejsca zamieszkania, bez możliwości powrotu do domu czy zawiadomienia mojej rodziny co ze mną robią :((( )

      Usuń
    2. dychę za morfologię? Skąd takie ceny? Za dychę to białe fartuchy nawet drzwi nie otworzą.
      Kiedyś morfologia kosztowała 70zł, teraz pewnie ze 100 albo więcej. Nie ma chyba droższych usług niż medyczne. Ja zrobiłem sobie w tym roku testy na alergię, kompletne, w tym pokarmową. Koszt usługi, 4 wizyt - 5300zł! Sprawdziłem ile kosztują same testy, gdybym je sam chciał kupić - 1200zł. Lekarze skasowali 4000 za 4 godzinną usługę. ag

      Usuń
    3. u mnie morfologia za szalone 9 zł. da się.

      Usuń
    4. nie jest to prawda, cennik testow i morfologii w internecie!!!

      Usuń
  3. A w skrzynkach sieję zioła i warzywa, które mają szansę jeszcze dojrzeć przed jesienią czyli koper np. :)

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!