wtorek, 30 kwietnia 2013

Dochodzenie do siebie

Indianka nadal się źle czuje – pobita i obolała, ale zwierzęta nakarmiła, a teraz zaczęła porządkować podwórko. Ma mnóstwo roboty na podwórku, w zagrodzie i ogrodzie. Nie wiadomo w co najpierw ręce włożyć. Jako, że się niezbyt dobrze czuje, postanowiła się niezbyt dziś forsować, ale noszenie ciężkich kamieni to jest forsowne. Pomaga sobie taczką przy przenoszeniu kamieni z miejsca na miejsce.

Od czego zacząć? Czy najpierw urządzać grządki przy domku, czy ogrodzić ogród i tam kopać i siać? A jeszcze trzeba naprawić wybieg dla kur i zbudować nowy przy domu. Jak na razie ma gotowych 16 słupów, które można już wkopać. Kilka lekko poprawić bo się okazało, że gdzieniegdzie niedomalowane. Warto też kolejne słupy uszykować. Pomalutku trzeba robić ile się da zrobić. Dzisiaj nie ma co z siebie flaków wypruwać, bo Indianka i tak nie da rady za wiele zdziałać. Po tych piątkowych zajściach jeszcze długo będzie dochodziła do siebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!