sobota, 23 marca 2013

Wschód Słońca

Indianka obudziła się dziś około 4 rano. Króliki szalały po kuchni. Chyba im się gody zaczęły. Za dnia gdy Indianka urzęduje w kuchni – nieśmiało zaglądają i się z niej wycofują. Ale gdy tylko Indianka idzie spać – kuchnia jest ich :)))

Szaleją na całego. Tak i tym razem było. Gdy zwaliły coś z trzaskiem i hukiem – Indianka się obudziła.

Jak już obudziła się, to i zasnąć nie mogła mimo prób. Poszła i odgrzała sobie obiad uszykowany na dziś, bo ją zaczęło ssać w żołądku. No i ma do przerobienia sporo pism urzędowych, więc musi mieć siłę by na nie odpowiedzieć.

Siadła przed komputerem i zanim się obejrzała – Słońce wstało oblewając komputer i gabinet złotym blaskiem.

Indianka pije gorącą herbatę, zagryza czekoladą i szykuje się do kontrofensywy. Na pohybel urzędasom!

https://www.youtube.com/watch?v=QYEC4TZsy-Y

 

2 komentarze:

  1. Izka, przeżyłaś tę noc, u mnie rano ,o 6 było minus 16!!!!Brrrrrr!.Za to niebo teraz przepiękne,niebieskie i wspaniałe słońce.Ale jest i wiatr.
    Czy widziałaś bociany? Mam nadzieję,że jeszcze nie dotarły na Mazury,no bo przeciez wszędzie śnieg i co będą jadły?.Bociany są widoczne w Mazowieckiem,Lubelskiem .Mam też nadzieję,że ludzie będą je dokarmiac.
    Sama karmię całe stado ptaków różnych,co tydzień 4 kg ziarna,jabłek parę dla kosów,orzechy włoskie i słoninka dla sikorek i dzięciołów.Uwielbiam patrzec na nie.
    Pozdrawiam cie jak zawsze serdecznie.Danka

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Danusiu :)

    "Iska" to się psa ;))) Indianka przetrwała tę noc.
    Co miała nie przetrwać? :)) Co prawda wczoraj poległa zanim napaliła fest w piecu, ale temperatura plusowa w domu się jeszcze utrzymała, tyle że dość znacznie spadła a wraz z nią skapcaniały sadzonki pomidorów :(

    Bocianów niet - i całe ich szczęście, bo tu śnieg i mróz i absolutnie nie ma co jeść.

    Inne ptaki dobierają się do odchodów moich koni i coś tam sobie z nich wydziobują. Są tam całe ziarna owsa nie przetrawionego, więc mogą się wyżywić tym.

    Poza tym jak noszę siano z paszarni przez podwórko do stajni i koziarni, to zawsze coś tam mi spadnie trochę siana i to też sobie mogą dziobać.

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!