niedziela, 10 marca 2013

Szarak

Dziś niedziela bezsłoneczna, wietrzna, zimna, nieprzyjemna. Indianka nakarmiła i napoiła kozy i konie i ukryła się w domu. Zimno! Napaliła w piecu. Podgrzała obiad dla siebie i współlokatora. Miała siać nasionka, ale utknęła przeglądając Internet i zastanawiając się nad innymi i sobą. Doszła do wniosku, że nie potrafi brać, tak jak inni. Powinna się tego nauczyć. To pożyteczna umiejętność :). Próbuje się tego uczyć. Nie jest łatwo zostać biorcą, komuś, kto jest urodzonym dawcą i kto zawsze o wszystko walczy sam, indywidualnie, bez szukania wsparcia. Trzeba przełamać się. W końcu to nic zdrożnego umieć brać. Inni biorą całkiem bezwstydnie. Robią to często pod fałszywymi hasłami, na pozór szlachetnymi i społecznymi. Jest to cwany sposób na rozwiązanie swoich osobistych problemów, na zdobycie kasy i innych korzyści. Taka postawa jest Indiance dość wstrętną, więc może jednak sobie ją odpuści. Zastanawia się nad tym. Indianka jest zbyt uczciwa i prostolinijna, by robić to co innym przychodzi z taką łatwością.

Współczesne społeczeństwo składa się generalnie z biorców. Niewiele jest dobrodusznych, szczerych dawców.

No, ale może sobie tak przyswoić tę umiejętność? Może pozwolić sobie na nieco pobłażliwości wobec samej siebie?

Indianka toleruje cudze słabości i wady. Wobec siebie jest zbyt surowa, zbyt wymagająca. Może pora potraktować siebie czulej? :) To tylko kwestia ubrania pewnych akcji w odpowiednie słowa :) Indianka duma nad tym tematem. Takie naciąganie ludzi kłóci się z jej wewnętrzną etyką i moralnością. Musi się nad tym zastanowić czy warto sobie życiorys kalać czymś takim. Indianka woli kierować się w życiu czystymi, jasnymi intencjami. Tak się lepiej czuje sama z sobą. Ale żyje w społeczeństwie, które jest mega dwulicowe. Zakłamane do bólu. Chyba właśnie dlatego, właściwie nie żyje w tym społeczeństwie, lecz w swojej pustelni :) Indianka właściwie nie ma nic przeciwko ludziom, ich słabościom. Potrafi je tolerować. Ale z powodu obrzydzenia do dwulicowości lepiej czuje się na uboczu :)

Zebrała ze sznura wiszącego nad piecem wysuszone pranie i poskładała w kostkę. Poukładała na półkach.

Pozbierała wszystkie zgromadzone nasiona w jeden pojemnik. Jutro będzie siać w doniczkach. Paskudna pogoda sprzyja temu :)

Na korytarz przykicał szarak. Indianka postawiła mu wodę do picia. Szarak skorzystał z wody i pokicał do króliczarni. Trzeba zejść na dół i uzupełnić wodę zwierzakom. Szarak nie bez powodu przykicał na parter. Widać woda w króliczarni wypita albo wylana.

W nogi zimno. W piecu ogień słabo się pali. Trzeba dołożyć czegoś suchego. Koniom sypnąć owsa na noc i je zamknąć w stajni. Dzisiaj Indianka rozwaliła całą belę dla koni i kóz. Sypnęła koniom wielką kopę siana, kozom też zaniosła po snopku do ich boxów.

Gość po nieudanych próbach zalotów zrezygnowany położył się spać jak zwykle do swego łóżka i już grzecznie śpi.

Połowa łóżka Indianki i tak przezornie zawalona pojemnikami i nasionami, tak, że nikt więcej poza Indianką w jej łóżku się nie zmieści ;) Indianka zada zwierzętom ten owies i wodę oraz dołoży opału do pieca i chyba weźmie kąpiel aby się wygrzać i oczywiście umyć porządnie. Od targania siana ma mnóstwo kurzu we włosach.

3 komentarze:

  1. Iza,nie boisz się tych wszystkich facetów,przeciez pełno jest świrów?!
    Nie chciałabym żeby coś ci się stało.
    A co do społeczeństwa,jest też trochę dawców (na szczęście) ale ogólnie rzecz biorąc więcej biorców.
    Pozdrawiam ,trzymaj sie i uważaj na siebie.Danka

    OdpowiedzUsuń
  2. No, właśnie on trochę świrował, więc się cieszę że pojechał. Opowiadał niestworzone historie. Paranoik.
    Zanudzał mnie odjechanymi teoriami spiskowymi o jakimś Opus Dei w dodatku sposób w jaki to opowiadał sprawiał, że byłam rozdrażniona. Potrafił z uśmiechem na twarzy rozprawiać o okrutnych torturach. Strasznie wkurwiające to było. Jakby coś nie tak z garem miał - no jak można cieszyć się z ludzkiego bólu i nieszczęścia???

    OdpowiedzUsuń
  3. Matko kochana! to i całe szczęście,że już go nie ma.
    Są tacy paranoicy z teoriami spiskowymi.Uważaj na nich.
    I mam nadzieje,że w końcu odnajdziesz swoją połówkę jabłka.A tymczasem odpoczywaj (jak możesz)
    Pozdrawiam jak zawsze serdecznie Danka

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!