wtorek, 19 lutego 2013

Bolognese profanum



Sypie śnieg. Śnieży delikatnie, ale wytrwale. Na szczęście nie wieje. Biały puch śnieżny spowija budynki gospodarcze i dom Indianki. Całe podwórko białe. Za siedliskiem – takoż biało i śnieżno. W środku tej śnieżnej scenerii – Indianka i jej konie. Konie nakarmione - w stajni zamknione. Kozy takoż. 

Indianka wczoraj zrobiła nowe sanki z nowej taczki. Misa jest gładka, nie uszkodzona – więc płynie z lekkością po śniegu. Indianka przyciągnęła nią opał do pieca z odległego pola. Napaliła porządnie. Piec grzeje, ale nie wariuje, gdyż skończyło się super suche drewno, a to co jest – to nie tak suche i z trudem się pali. Podgrzała na nim ziemniaki i sos, ale dogotować musiała na gazie.

W związku z tym, że opał z ganku wypalony – mogła poprawić szałas Saby. Przesunęła paletę w kierunku ściany i docisnęła ją mocno, tak, że szczelina znikła. Przyniosła dodatkowej słomy i dopchała paletę nią wewnątrz oraz puszyście pościeliła psu w szałasie. Wejście do szałasu zasunęła workiem konopnym, tak, że tylko niewielka dziura na głowę psią została. Zaprosiła do środka Sabę. Saba weszła do szałasu i rozwaliła się na słomie pokazując Indiance swój psi brzuszek. Indianka zamknęła drzwi ganku, ale tak, by piesek mój wyjść na dwór i się załatwić w razie potrzeby.
Ewentualnie pogonić przypadkowego intruza, chociaż nikłe ryzyko, by się tutaj ktoś zapuścił w tę pogodę i śmiał niepokoić Indiankę.

Dzisiaj na obiad Indianka znalazła pyszny oryginalny włoski sos bolognese. Niewiele go było, więc go rozmnożyła.
Dodała wody, grzybów, wkroiła marchewki, dodała rosołu oraz listek laurowy. Wyszło dwa razy tyle przepysznego sosu. Włoch by się pewnie przekręcił, gdyby zobaczył jak Indianka przerobiła jego włoski sos na sos indiański :) Do sosu ugotowała ziemniaki. Polała swoim sosem ziemniaki i zjadła całość potrawy z wielkim smakiem. Zostało jeszcze danie na jutro i ziemniaki do sałatki warzywnej. Pora wstawić chlebek do pieczenia na noc i spać.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!