wtorek, 8 stycznia 2013

Przemrożona Dyńka i Jej Zaradna Gospodyńka

Indianka głowiła się, czy z tych zamarzniętych dyń da się jeszcze coś zrobić. Odkryła, że da się. Rozmroziła 3 niewielkie dyńki, umyła, rozkroiła, wydłubała nasiona, dynie pokroiła, obrała skorupę, która łatwo odchodzi teraz jak z jajka i pokroiła na kostkę. Będzie leczo. Będzie dużo lecza. Na strychu jeszcze kilkanaście dyń zamrożonych czeka na obróbkę. Trzeba kupić słoiki i porobić zapasy, póki jest minusowa temperatura, bo jak przyjedzie wiosna, to się to wszystko zmarnuje. I tak dużo się zmarnowało. W piwnicy wiele dyń zgniło, te co były pokrojone w zamrażarce - też zgniły, bo zamrażarki się popsuły.

Szkoda, bo Indianka się  narobiła, narobiła tych mrożonek całe mnóstwo.
Wniosek? Trzeba się zaopatrzyć w dużą ilość słoików i wszystko w nie pakować. Zima to dobry czas na robienie przetworów bo i tak w piecu trzeba palić, więc można smażyć leczo i sosy dyniowe.

Indianka utknęła dziś w kuchni, mimo swoich planów ogarnięcia stajni, koziarni i paszarni. Stare przysłowie mówi - to co masz zrobić dzisiaj, zrób wczoraj. Całe szczęście Indianka największą robotę wykonała wczoraj, dzisiaj nie ma takiej potrzeby, więc może popracować nad dyńkami. Pod wieczór czyli już niebawem pójdzie i zgarnie rozgrzebane przez zwierzęta siano i zaniesie do stajni na noc do żłobów.

Czy z przemrożonych nasion dyni urosną jeszcze warzywa?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!