poniedziałek, 14 stycznia 2013

Mazurskie Bolonieze ;)

Indianka pichci dziś mazurskie bolonieze, czyli bolonieze modyfikowane przez jej kulinarną kreatywność Indianki :) Włoch pewnie będzie oburzony taką profanacją jego oryginalnego narodowego dania, ale Indianka ma nadzieje, że jej wersja będzie mu smakowała nie mniej, niż jego wczorajsza wersja salsa bolonieze :)
 
Dziś rano Indianka wstała i wyszła z Sante by naciąć nieco drewna na opał. Pocięła kilkanaście klocków i gałęzi aż piła zgasła z braku paliwa. Będąc w gumowcach zmarzła w nogi, więc pomaszerowała do domu zagrzać się, zmienić obuwie i wyjść do koni zrobić porządek z rozgrzebanym sianem. No, ale w domu jak zwykle utknęła w kuchni i łazience, gdzie gotuje, zmywa i pierze. Na piecu nadal mnóstwo gorącej wody, więc pozmywała naczynia, umyła nowo przyniesione dyńki, nalała do gara świeżej zimnej wody do podgrzania, załączyła praleczkę, zebrała wysuszone pranie z nad pieca i zlożyła je w kostkę oraz ułożyła na półeczkach. Już się ściemnia. Na piecu dusi się smakowity sosik do spagetti. Czas by wyjść na dwór i ogarnąć to siano, póki widać je :)

4 komentarze:

  1. 2 kg dyni ( waga po obraniu i usunięciu pestek)
    8 łyżek cukru
    2 galaretki pomarańczowe

    Dynię pokroić, usunąć środek wraz z pestkami. Obrać i pokroić na mniejsze kawałki.rozgotować na puree
    Smażyć z cukrem, mieszając, aż zmięknie.
    dodać suche galaretki i wszystko wymieszać.Ciepłe nakładać do słoików, zakręcać, odwrócić do góry nogami.
    Galaretka ładnie stabilizuje dynie,zachowuje śliczny kolor dyni i będziesz miała slodycz na śniadania. Ciepło pozdrawiam.Cieszę się ,że masz chwilową pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super przepis! Dzięki za niego Anonimku! :)
    Na pewno wypróbuję. Na razie to co mam na piecu już posolone i będzie doprawiane na słono, ale kolejną partię dyń zrobię wg Twojego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Indianko, najpierw rozgotuj dynie bez cukru, coby sie nie przypalało.W wersji bardziej wypasionej mozna dodać jeszcze olejek pomaranczowy,
    skórki z pomarańczy usmaž w syropie z cukru w małe słoiczki i będziesz miała do ciast na pòźniej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dynia to w smaku taka ziemniakomarchewka. Smakowo świetnie komponuje się z curry (jeśli masz... :). Poddusić skrojoną dynię w kostkę. Do tego czosnek, cebula podsmażona, przecier pomidorowy lub pomidory z puszki (jeśli masz... :) może Santo przytargał), imbir starty lub w proszku (jeśli masz... :), sól. Poddusić wszystko i.. chyba można coś takiego też do słoików. Z ryżem najlepsze (nie wiem czy masz... :) Zupa krem: rozgotować dynię w małej ilości wody, opcjonalnie z goździkami (jeśli masz... :) dodać potem cukier, osobno na mleku zrobić zacierki lub lane kluski. Wlać i zmieszać to z dynią (zmiksowaną lub rozgniecioną widelcem, rozgnieciarką do ziemniaków :)

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!