wtorek, 27 listopada 2012

Wyczerpana

Indianka wczorajszą wyprawą, a zwłaszcza nocnym powrotem z miasta wyczerpana absolutnie. Na spuchniętych nogach przeszła wiele kilometrów. Załatwiła, to co miała załatwić, a nawet więcej, ale to jeszcze nie koniec.
 
Jeszcze musi popracować nad dokumentami i dostarczyć różne załączniki. Jak na razie ma dosyć wypraw do Olecka. Chce odpocząć, zregenerować siły, zająć się zwierzyną, ogrodem, domem no i oczywiście papierami.
 
Wczoraj gdy wróciła, była tak zmęczona, że nawet jeść się jej odechciało. Dziś trzeba braki paliwa w organiźmie uzupełnić. W lodówce jest jeszcze jeden surowy kurczaczek. Będzie z niego pyszny pieczaczek ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!